Kalwarianka zdobyła twierdzę
Po ponad pięciu latach wszyscy kibice powiatu wadowickiego doczekali się prawdziwych derbów w regionie.

Dwie najbardziej uznane marki stworzyły przednie widowisko. Kalwarianka przystąpiła do meczu pod wodzą nowego duetu trenerskiego Łukasz Rupa - Sebastian Marzec wygrywając derby powiatu.
Po obejrzeniu tego meczu wszyscy kibice Kalwarianki zadawali sobie pytanie dlaczego tak późno do tej zmiany doszło. Odmieniona, walcząca, grająca z dużym zaangażowaniem, ustawiona ultraofensywnie od pierwszych minut przejęła inicjatywe.
Kalwarianka odniosła w pełni zasłużone zwycięstwo , będąc w każdym momencie zespołem zdecydowaniem lepszym. Wygrana tym cenniejsza gdyż Skawa była niepokonana w tej rundzie na własnym boisku.
Wadowiczanie jako jedyni nieprzegrani z zespołami z pierwszej trójki w tabeli. Zremisowali w Chełmku , pokonali u siebie Sołe Oświęcim i podzieli sie punktami z Jałowcem Stryszawa.
Kalwarianka pewnie zainkasowała komplet oczek a jej forma zwiastuje dwa kolejne zwycięstwa w końcówce rundy jesiennej. Najbliższe spotkanie żółto- czerwoni zagrają 5 listopada u siebie o godzinie 13 ze spadkowiczem 4 ligi Alwernią Kraków.
Skawa Wadowice - MKS Kalwarianka 0-1 ( 0-1 )
0-1 Łukasz Rupa 17
Kalwarianka : Łuczak ż - Łężniak , Gwiżdż , Krzystek , Hejmej ż od 85 Pająk - Daniel od 46 Studnicki , Stelmach ż , Marzec , Basista od 89 Szczerkowski , Hobrzyk - Rupa od 90+1 Sebastian Mazuga
Już 3 minucie ponad bramką uderzał jeden z grających trenerów Sebastian Marzec. Później po dośrodkowaniu Hobrzyka z rzutu rożnego , strzał z głowy Stelmacha minął okienko Sobieszczyka
13 minuta mogła okazać pechowa dla Kalwarianki. Po dośrodkowaniu najaktywniejszego w szeregach Skawy Mosóra , jeden z jego kolegów wyskoczył wyżej od Łężniaka i Kalwarianke od straty bramki uratowała poprzeczka.
Szybka riposta powinna dać prowadzenie gościom. Hobrzyk zagrał Rupie na wolne pole a ten popędził na spotkanie z Sobieszczykiem. Niestety w sytuacji sam na sam uderzył w boczną siatkę
W 17 minucie nastąpiła kluczowa sytuacja dla losów derbów. Marzec za pola karnego ostemplował poprzeczkę a do piłki dopadł drugi z grających trenerów Łukasz Rupa i pewnym strzałem pokonał Sobieszczyka.
W odpowiedzi w światło bramki strzeżonej przez Łuczaka uderzał Mosór. 30 minucie po dośrodkowaniu Marca z rzutu wolnego Daniel z 6 metrów , piłka minęła bramkarza Skawy ale jeden z obrońców gospodarzy wybił z pustej bramki uprzedzając Krzystka, który poszedł za akcją do końca.
Pod koniec pierwszej połowy mieliśmy do czynienia z błędną decyzją sędziego. Rupa objechał bramkarza pakując piłkę do pustej bramki. Radość piłkarzy i kibiców Kalwarianki okazała sie przedwczesna. Sędzia boczny z niewiadomych względów podniósł chorągiewkę sygnalizując spalonego Gwiżdża niebiorącego udziału w grze. Trener Skawy przyznał iż gol był zdobyty jak najbardziej prawidłowo.
W 42 minucie Mosór wygrał pojedynek z Hejmejem ale wypychany do boku uderzył z bardzo ostrego kąta ale piłka trafiła w słupek, na zakończenie pierwszych 45 minut groźnie uderzał Stelmach.
O ile w pierwszej połowie Skawa dotrzymywała kroku rozpędzonej maszynce kalwaryjskiej , to po przerwie dominacja żółto- czerwonych nie podlegała żadnej dyskusji.
Goście mieli kilka piłek meczowych na podwyższenie rezultatu. W 55 minucie na bramkę Sobieszczyka popędził Marzec , powinien uderzać ale zagrał na 7 metr do zamykających akcje Rupy i Hobrzyka ale na nieszczęście dla gości minęli się z piłką.
Skawa odpowiedziała strzałem wprowadzonego zaraz po przerwie Miarki ale Łuczak nie miał problemów z obroną tego zagrania. W 70 minucie Hobrzyk źle rozegrał kontrę Kalwarianki i szansa przepadła. Głową uderzał też groźnie Rupa na bramkę, później jeszcze raz w sytuacji sam na sam objechał bramkarza Skawy i ostrego kąta uderzał do pustej bramki ale trafił w boczną siatkę.
Końcowka to dominacja Kalwarianki Studnicki wpadł w pole karne i uderzył celnie na bramkę gospodarzy. Później na solową akcje zdecydował sie Marzec, kiedy mijał w polu karnym Sobieszczyka, został ewidentnie sfaulowany. Sędzia nie miał wyjścia , musiał ukarać bramkarza Skawy czerwonym kartonikiem. Jego miejsce zajął Gawlik i na początek wygrał pojedynek ze Stelmachem , dla którego był to pierwszy niestrzelony rzut karny w tej rundzie.
{Janeo}
{foto:sportowewadowice.pl}






